Jeszcze 10 lat temu, kiedy rozpoczynaliśmy pracę w Przychodni, przeważającą większość naszych pacjentów stanowiły psy. Jednak hasło: ,,Kot zwierzęciem XXI wieku” dotarło i jest aktualne także u nas. To cudowne stworzenie, jakim jest kot, w miarę jak człowiek otwiera się na przyrodę, staje się coraz częstszym domownikiem. Ciche, nieekspansywne, czyste, pełne gracji i urody-podbiło nasze serca i dusze. Jeśli uszanujemy jego niezależność, okaże nam swą przyjaźń, zaufanie i przywiązanie.

Do psiej, otwartej i oczywistej miłości, jesteśmy przyzwyczajeni od dawien dawna. Kot żył sobie na uboczu naszego świata, skromny i chodzący własnymi ścieżkami. Chętnie korzystał z pożywienia, ciepłego kąta. Odwdzięczał się jako pogromca gryzoni, które zjadały plony jego dobroczyńców. Był udomowiony, ale nie zniewolony. Teraz wkroczył na salony-spokojny i elegancki-sam decyduje, kiedy przyjdzie do nas pomruczeć, dać się pogłaskać lub ,,wymusić” spojrzeniem to, co mu się (jego zdaniem) należy. Jeśli sam wzrok nie skutkuje, to usłyszymy gniewne miauczenie: ,,Proszę natychmiast dać mi jeść”, ,,Proszę wypuścić mnie”, bądź ,,Wpuścić”.

Mały kociak odczuwa wielką potrzebę zabawy, poprzez którą przygotowuje się do dorosłego życia. Uczy się czatować, polować, ćwiczy mięśnie i całe swe gibkie ciało. Jego kocia natura tak mu nakazuje. Dlatego też kocięta powinny wychowywać się z matką i rodzeństwem aż do ukończenia 3-ciego miesiąca życia. Mają wtedy szansę na prawidłowy rozwój emocjonalny i fizyczny. Mama uczy je kocich zachowań, a z rodzeństwem mogą do woli trenować zapasy, czajenie się, skoki. Kocięta już wtedy powinny mieć w pobliżu kuwetę, mama-kotka pokaże im, do czego ona służy. Od 2-go miesiąca przyzwyczajamy kotki do stałego pokarmu (dobrej jakości karma Junior).

Potem następuje powolne odstawianie kociąt przez kotkę. I wtedy pałeczkę przejmuje nowy opiekun-człowiek.(Choć ważne jest, aby pozytywny kontakt nawiązywać już od chwili narodzin, kotki są wtedy ufne). Mały koci przyjaciel nadal ma potrzebę zabawy, kontaktu. Nie wystarczy więc dać kotkowi jedzonko i postawić kuwetę. Jeśli w przyszłości chcemy mieć ufnego, chętnego do pieszczot i zabawy futrzaka, to musimy sobie na to zapracować, poświęcając mu dużo uwagi, ucząc się rozpoznawać jego potrzeby. Kociaki uwielbiają zabawy. Sklepy zoologiczne oferują np. świetne leciutkie, futrzane myszki. Jedna z moich kotek, Kitty, kiedy ma ochotę na zabawę, to przynosi w pyszczku wybranemu domownikowi taką myszkę i domaga się, aby ją rzucać. ,,Atakuje” wtedy tę mysz, wyczynia różne harce, po czym znów ją przynosi i znów mamy rzucać. Aż się zabawa królewnie Kitty nie znudzi. Bo, w przeciwieństwie do psów, to kot decyduje, kiedy i co je, kiedy się bawi, kiedy i gdzie śpi. A jeśli opiekun będzie wymuszał coś na Mruczalskim siłą, to kot będzie głęboko urażony.Unika on osób, które w sposób nachalny czegoś od niego chcą. Szczególnie dzieci należy uwrażliwić, że nie mogą zmuszać kotka do zabaw, kiedy ten nie ma ochoty. Bo pan kotek, jeśli nie będzie miał możliwości ucieczki, to może (w obronie własnych granic) podrapać lub ugryźć. A już na pewno będzie unikał jak ognia takiego entuzjasty zabawy, wymuszającego coś na nim. Kot to stworzenie bardzo wrażliwe ,,obrażalskie” .Dobrze czuje się przy osobie, która nie przegania go ,,z kąta w kąt”, nie narzuca się z pieszczotami, braniem na ręce. Kot mówi: ,,Patrz jaki jestem piękny, spokojny, z jaką gracją się poruszam. Nie bądź nachalny, to czasem przyjdę do Ciebie, położę się obok, pomruczę-zrelaksuję Cię.”

Od lat obserwuję swoich kocich towarzyszy (aktualnie są to: 10-cio letnia Czarnuszka, 2,5-roczny Iluś, 1,5-roczna Kitty), pacjentów oraz stadko kotów w zaprzyjaźnionej stajni (Bonanza). Widzę jakie są ufne, jak lgną do człowieka, pomimo różnych charakterów i charakterków. Od ich opiekunów słyszę peany na temat ich pupilów, ile radości i miłości wnoszą Mruczusie do domów.Często słyszę słowa (od tych, którzy kota mają po raz pierwszy): ,,Nie wiedziałem, że koty są takie fajne”.

Ogromnie cieszy mnie wspaniałe podejście i wzajemna miłość opiekunów i ich kotów. Na osobny artykuł zasługują tzw. koty bezpańskie i osoby, które im pomagają! Bardzo, bardzo zachęcam - jeśli zastanawiacie się państwo, czy wziąć kociaka - zróbcie to. Jest inny niż pies (na plus-mniej obciążający), ale, na swój cichy sposób, równie przywiązany i kochany!

 

Lekarze

Newsletter